Vlatko Stefanovski w mleczarni

Tagged:  
No, działo się. Marta przypadkiem znalazła informację o koncercie Tria Vlatka Stefanovskiego w knajpie Mleczarnia. Cóż dużo mówić (pisać)? Było bardzo fajnie. Koncert zaczął się przed 20, więc z małym poślizgiem. Od razu muszę powiedzieć, że byłem miło zaskoczony, bo Stefanovskiego znałem przede wszystkim z nagrań z gitarą akustyczną, a na koncercie był rockowy skład: gitara elektryczna, perkusja i gitara basowa. Panowie zaczęli z przytupem. Potem pojawiły się pierwsze bałkańskie motywy, ale podane w ostrym, rockowym sosie. Publika (zwłaszcza jedna jej część) szalała: taniec, śpiew i inne nieskoordynowane ruchy;). Artyści popisywali się, co witaliśmy należytym i zasłużonym aplauzem. Perkusista podczas solówki z gracją tłukł w bębny, a basista wykręcał gitarą, jakby była z gumy. Skończyło się po dwóch bisach - widać było, że muzycy byli już zmęczeni (atmosfera była gorąca). Teraz cieszymy się płytą, bo można było się zaopatrzyć po koncercie. Dla ciekawych: http://www.vlatkostefanovski.com.mk/